Spojrzałam na zegarek wiszący na wprost mojego łóżka. Cholera! W pół do ósmej. Pobiegłam do
łazienki i wzięłam szybki prysznic. Umyłam zęby, rozczesałam włosy i wbiegłam
powrotem do sypialni. Wyszukałam w walizce jakiś ubrań. Mam! Wyciągnęłam białą
koszulkę i czarne rurki. Włożyłam na
siebie wybrane rzeczy, chwyciłam torbę i pędem zbiegłam na dół. Założyłam białe
convers’y i wyszłam. Wyciągnęłam telefon i sprawdziłam która godzina. Mam
dziesięć minut na dotarcie i najgorsze jest to że nie wiem gdzie znajduje się
budynek szkoły. Podeszłam do jakiejś młodej dziewczyny.
- Hej. – przywitałam isę z nią i zapytałam o drogę do
szkoły. Okazało się, że ona chodzi do tej samej i będziemy w jednej klasie. Ugh, chociaż jedna normalna osoba. Całą
drogę rozmawiałam z nowo poznaną Nelly McKenzie. Ma ona fioletowo różowe włosy
i jest piosenkarką. Nie kojarzę jej. Chociaż może ją kiedyś widziałam w TV. Weszłam
z nią do klasy i przywitałam się z nauczycielem angielskiego.
- Oo panna Dickinson. – profesor na mój widok uśmiechnął się
szeroko.
- Dzień dobry panu. – przywitałam się raz jeszcze, choć nie
wiem po co.
- Przedstawisz nam się? Chociaż jak się nazywasz i skąd do
nas przyjechałaś. – powiedział i podszedł do mnie. Jak ja nienawidzę wymowy na środku klasy.
- No to nazywam się Emily Dickinson i przyjechałam tu z
Bradford. To mogę już usiąść? – spytałam i odprowadziłam Nelly wzrokiem aż do
jej ławki.
- Tak siadaj. Tam masz wolne miejsce. – oznajmił nauczyciel
wskazując palcem ławkę stojącą na środku klasy. Podeszłam do nij i przywitałam
się z moim ‘współlokatorem’.
- Hej. Emily. – powiedziałam i usiadłam na swoje krzesło.
- Siema. Wiem jak masz
na imię, słyszałem. – syknął przez zęby a przez moje całe moje przeszły
ciarki.
- Sorry. Harry jestem. Możesz mówić mi Hazz. – oznajmił i
wyciągną rękę w moją stronę.
*Harry’s pov
Czekaj, czekaj. Czy ja
pozwoliłem jej mówić na siebie Hazz?
Uścisnęła moją rękę i uśmiechnęła się do mnie. Kolejna laska do wykorzystania. Oh, tak.
Najlepiej zacząłbym od teraz, ale trzeba się opanować. Ogarnij się, Harry.
Przecież Hazz mogą mówić na mnie tylko moi przyjaciele.
Muszę to jakoś odkręcić.
- Okej … Hazz. – powiedziała i wyciągnęła swoje książki
kładąc je na biurko.
- Nie, nie mów tak na mnie. – Boże powiedziałem to… Mogłem się ugryźć w język przed
wypowiedzeniem tego. Jest mi głupio. Ale nie mogę tego pokazać bo przecież
jestem Harry Edward Styles. Oh, tak .
- Yyy… Okej. Jak chcesz. To Harry? – spytała i spojrzała na
mnie. Ładne ma te o… Nie, nie, nie. Co
się ze mną dzieje?
- Tak. Harry. – odpowiedziałem i odwróciłem głowę w drugą
stronę.
Od razu po dzwonku szybkim krokiem wyszedłem z klasy i
poszedłem do Louis’a.
- Człowieku. Mamy kolejną laseczkę. – powiedziałem uradowany,
a na te słowa Will uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Jak ma na imię? Jak wygląda? – spytał i gdy obejrzałem się
zobaczyłem ją stojącą z Nelly pod oknem.
- Patrz tam stoi. Nazywa się Emily Dickinson. – odpowiedziałem
i pokazałem mu ją.
- Uu stary. Niezła pamięć. Pierwsza laska o której tyle
wiesz. – powiedział i klasnął w dłonie.
- Wiem jeszcze, że przyjechała tu z Bradford. – powiedziałem
i walnąłem się w klatę jak ‘tarzan’.
- No, no. Należy ci się pochwała chłopcze. – oznajmił i
odwrócił się do reszty chłopaków. Przeczesałem swoje włosy palcami i ruszyłem
do Emily aby się do niej zbliżyć, a później? Co będzie później to już wiemy wszyscy.
--------------------------------------
No i jest rozdział TRZECI!! :*
Przepraszam, przepraszam, przepraszam. <333 Wybaczycie? :)
Jak myślicie co będzie dalej? Nie chodzi mi o następny rozdział tylko o wszystkie kolejne.
Czy oni będą razem czy może coś innego?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ !!!!
P.S.
Rozdział dedykuję Natalii i Paulinie. Sorki, ze musiałyście czekać :*
Oooo dzięki ♥♥♥ :**
OdpowiedzUsuńa po za tym fajnyy :D
Dziękuje bardzo :*
OdpowiedzUsuńmogłabyś ustawić sb takie coś jak ' obserwatorzy ' ?
OdpowiedzUsuńpytam ponieważ bardzo mnie zaciekawił tw blog i chcałabym go czytać, a jednak mam problem ze znalezieniem jego.
wgl świetny rozdział i czekam na następny .
Dodane ;)
Usuń